Wiśni nie można pominąć - OKNO 2019

Praca z miejscem; prywatne/publiczne – warsztaty, prowadzenie: Ewa Łukasiewicz, Weronika Fibich

W porównaniu z innymi owocami wiśnia ma szczególną zdolność przyciągania wzroku. Prowokuje. (...) Mimo małych rozmiarów potrafi zdominować otaczającą przestrzeń. Można zlekceważyć śliwkę, ale trudno pozwolić sobie na pominięcie wiśni – czytamy za Jolantą Brach-Czajną. Każde miejsce − gdyby je rozrysować albo zbudować przestrzenny model − jest swoistą siatką nitek, strukturą komunikatów generowanych na różnych poziomach. Każde miejsce odzwierciedla przestrzenny wyraz czasu. Aby je zrozumieć, trzeba się w nie wsłuchać. Rozczytać szczeliny istnienia. Odnaleźć drobiny bytu. Trzeba zamilknąć, żeby samemu coś usłyszeć. Wyodrębnić fragmenty.


OKNO ZBLIŻENIA: GŁOSY KANY
RYSUNEK Z PAMIĘCI - WERONIKA FIBICH

Zazwyczaj, kiedy rozmawiam o wspomnieniach/historiach moich bohaterów, ludzie posługują się rysunkiem, tworzą mapy pamięciowe: rysując pierwszy obiekt, dodają kolejne, konstruują własne topografie pamięci. Wywołując proces przypominania, zapominania, pozwalania sobie na zapominanie – dostaję szkice, nieciągłe kreski,powidoki odczytywane z różnych „nośników”: z emocji, tekstów, ze zdjęć, śladów czasu odciśniętych na przedmiotach. Poskładanie tego, co udało się pozbierać, we własny szkic jest pierwszym krokiem do zbudowania nowej narracji.

Weronika Fibich od kilkunastu już lat tworzy autorskie spektakle, akcje, instalacje,filmy, przeprowadza działania performatywne i interwencje artystyczne. Jej praca często sytuuje się na pograniczu prywatnego i publicznego, budowana jest w ścisłej relacji z wybranymi społecznościami. Pracowała ze stoczniowcami, pracownikami portu, mieszkańcami schroniska dla bezdomnych, społecznością szczecińskiego Niebuszewa, łódzkich Bałut, Gryfina, Stolca, kaszubskich wiosek, z pewną lubelską rodziną, z uchodźcami z Czeczenii, osobami z niepełnosprawnością, seniorami, aktorami i technikami teatralnymi. Każde takie spotkanie jest dla niej rozpoznawaniem: miejsca, czasu, ludzi, pamięci. Spotykaniem przeszłości. Odszukiwaniem detalu. Wsłuchiwaniem się w hałas i w ciszę. Selekcją szumów. Misternym odtwarzaniem tkanki. Destylowaniem obrazów. Rozczytywaniem nieoczywistych śladów. Każde złożyło się na autorską ścieżkę twórczyni, która wymyka się klasyfikacjom i zawsze próbuje konfrontować siebie i widzów z tym, co niedopowiedziane.

Rysunek z pamięci jest jej – rozpisanym na lata – spotkaniem z najtrudniejszymi tematami i najtrudniejszym milczeniem. Z pamięcią ludzi dotkniętych historią. Jest też pierwszym z cyklu „Głosów Kany” poświęconych ścieżce Weroniki Fibich.

 

10 marca, godzina 12.00, warsztaty, Teatr Kana